Niestety Piatek okazal sie dniem bez lotow, jako ze TRS (Tropicacal Revelving Storm) kierowalo sie w naszym kierunku. Naszczescie popadalo w piatek i w sobote, w niedziele za to 38 St C.
Pojechalismy do Disneylandu, spedzilismy tam caly dzien.
Dzisiaj latanie zaczelismy o 12. Przeciagniecia w konfiguracji do ladowania i na podejscie, przecwiczone.
Kierowalismy sie do Lake Wales, jak zawsze. Kolega ktory lecial pierwszy zrobil tam 3 Touch and Go i jedna procedure Go-Around. Chcielismy zrobic Full Stop, ale kiedy wychodzilidmy na pas przy nodze na finalne podejscie, okazalo sie ze traktor pryska nasz pas, od trawy. Wiec nici z ladowania, przelecielismy nad nim, ostrzeglismy inne samoloty i polecielismy dalej na poludnie, w nieznane...:)
Ladowalismy na Lake Avon Municipal Airport, inne troche wieksze niz Lake Wales lotnisko, tez bez wiezy, wiec wszystkie procedury ida w Traffic Advisory, tak zeby ostrzegac innych. W miare prosto, tam wyladowalismy, krotka przerwa i dalej ja wracam do Kissimmee.
Powtorka z tego co zrobil kolega, no i Wejscie na Circuit, albo Pattern do KISM. Radio juz z kontrola ATC, wiec meldunek wejscia, zezwolenie i prosba o jedno Touch and Go, a pozniej Full Stop, zgoda wiec ztandardowa procedura. Do Pasa, Cyferki podemna, Zdejmuje moc do zera, Dotykam ziemi, pelna moc, klapy w gore i znowu w powietrzu.
Potem dookola, nastepne ladowanie i kolowanie do bazy.
Zbliza sie solo, instruktor powiedzial mi dzisiaj ze moglbym leciec chocby zaraz. Jeszcze kilka lekcji.
Na zdjeciu, nasza November 2 - 5 - 0 Foxtrot Tango, Pa-28-161, na rampie w Lake Avon.
Cze Marian!!! Zazdroszczę CI - spełniasz marzenia. Wiem, że Ci się uda, bo zrobiłeś 1 najtrudniejszy krok. Walcz na maksa, żeby nikt nie mówił: "a nie mówiłem"! Pozdro serdeczne!!!Trzymam kciuki! Freedom!
OdpowiedzUsuńps. pisz na bieżąco bloga i codziennie wizualizuj sobie jak pilotujesz 737. - trzeba przypominać dokąd się zmierza, aby nie spocząć na laurach i eliminować słabości, zwątpienie w ciężkich i lenistwo w lekkich chwilach.