Minal okragly rok od otrzymania licencji,
W podsumowaniu, wyslalem dziesiatki CV, kopii licencji i wszystkich uprawnien, bylem w kilku firmach, na kilku rozmowach...wszedzie to samo, niestety malo kto jest w stanie zaufac komus bez wiekszego nalotu, dodatkowych uprawnien, typu na licencji, no i kolko sie zamyka.
Ale szansa przyszla w maju i udalo mi sie spotkac z kilkoma osobami w pewnej duzej firmie oferujacej szkolenia, treningi, wznowienia uprawnien...do firmy "matki" nalezy rowniez najwiekszy biznesowy przewoznik w EU i US, dostalem szanse i postanowilem ja uzyc. Po kilku rozmowach i czekrajdzie w symulatorze, dostalem pierwsza lotnicza prace, a moze raczej staz. Moge brac udzial w kazdym szkoleniu jakie organizuje firma. Wiec 5 miesiecy pozniej jestem przeszkolony na 3 roznych typach (dwie Cessny Citation i Hawker 750), mam caly pakiet nowych uprawnien, i duze doswiadczenie w wielu typach awionik.
Co najwazniejsze, kiedy drzwi sie otworza, okazuje sie ze pracy jest duzo...nawet bardzo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz