Pierwszy dzien szkoly.
45 minut pieszo z naszej kwatery, 40 stopni i nie wiem ile procent wilgoci, ale trzeba bylo robic przerwe...
Briefing w szkole, pozniej spojrzenie na plan treningu.
Od 13 do 17 badania medyczne w hangarze obok lotniska na ktorym znajduje sie nasza szkola (kissimmee municipal gateway airport municipal), okazalo sie ze lekarz ktory robil nasze badania FAA, pomimo bycia lekarzem jest takze bylym pilotem USNAVY, pilotem liniowym a takze kolekcjonerem starych wojskowych samolotow. Po badaniach oprowadzil nas po hangarze i pozwolil pstryknac kilka fotek swojej kolekcji, P51D, F4F Wildcat, a takze Bronco.
Po badaniach zostalismy podzieleni na trzy pary, przydzielili nam instruktorow i samolot na jutro.
Pierwsza lekcja Straight and level i basic controll. Troche telepawy, ale bedzie dobrze. Z kissimmee lecimy na inne lotnisko, kolega leci tam, a ja robie noge powrotna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz