Łączna liczba wyświetleń

środa, 22 września 2010

IFR

Dzisiaj wszystko zgodnie z planem...Zaplanowalismy wylot z Kissimmee o godzinie 11.00 (czyli 1500 zulu).

Planowanie IFR jest troche inne niz VFR (gdzie bierzemy samolot i po prostu lecimy). Lot trzeba zaplanować na specjalnym arkuszu, ze wszystkimi punktami, numerem bocznym, wyposazeniem samolotu (czy zdolny do lotu IFR). Potem trzeba zadzwonic pod specjalny numer i przekazac wszystkie informacje. Po zalogowaniu planu jest on wazny przez 2 godziny od planowanego terminu wylotu. Zaplanowalismy Kissimmee do Kissimmee, przez Orlando Executive i Orlando Stanford.

Potem wszystko jak zawsze, przygotowanie samolotu, potem posluchanie pogody i prosba o kolowanie. Przed kolowaniem, trzeba poprosic o zgode na IFR, w naszym przypadku brzmialo to tak:

-Kissimmee Ground Cessna 10632 at spot One with Hotel, ready to copy IFR

Cessna 10632 cleared for IFR to Kilo India Sierra Mike as filed, squawk 4317, on departure fly heading 270, climb and maintain 2000 feet, expect  3000 feet after One Zero minutes, contact Orlando Approach on 119.4.

-Ground, 10632 is cleared to Kilo India Sierra Mike,squawk 4317, turn 270 on departure, climb and maintain 2000 expect 3000 after 10 minutes, contact Orlando Approach on 119.4.

10632 Readback is Correct, Taxi To and hold short runway Six, via taxiway Bravo, Cross runway 15 on Bravo.

- Taxi to runway Six, Via Bravo, Cross 15 on Bravo, Hold short on 6, Cessna 10632.

Potem kołowanie i test silnika, kontakt z Tower na 124.45 i start. Zgodnie z procedurą, kontaktujemy sie z Orlando Approach i po 10 minutach dostajemy wejscie na 3000 stop. Approach prowadzi nas az do samego fiksu (punktu wejscia na precyzyjne ladowanie). 

Zrobilismy podejscie precyzyjne w Orlando Stanford z uzyciem procedury GPS, potem Orlando Executive z uzyciem procedury ILS, po czym powrot do Kissimmee. W kissimmee podeszlismy z ILSem na pas 15, po czym wykonalismy procedure Circling na 680 stopach, aby przejsc na pas 06 ktory byl w uzyciu. No i full stop.

Generalnie wszystko w duzym skrócie, bo cały opis miał by dobrych kilkanaście stron. Lot zaliczam do udanych. Jutro 2 godzinna nawigacja do Ocala (nieopodal domu Travolty). Troche bedzie zabawy bo odkąd mam GPS pod ręka i syntetyczny kokpit, nie zabieram ze sobą map. Jutro klasyczna nawigacja z wyjetym bezpiecznikiem od GPSa :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz