Chyba zmienie tytul tego bloga na...od zera do pierwsza praca zwiazana z lotnictwem...no bo o kokpicie to tylko snic mozna :) no zostaje jeszcze FSX i nieustanne cwiczenie SIDów i STARów na 737 no bo przeciez zmoze sie jakies interview trafic, no a tam wsadza w symulator i beda kazali strzelic ILSa albo RadioLatarnie do Schipola na przyklad...trzeba byc ciagle w obiegu.
No a szkola...hmm udalo sie zamknac sprawe z CCAT (teraz to international sie nazywa) dosyc przyjemnie i z bardzo dobrymi komentarzami. Generalnie to cale latanie wyszlo mi wysoko ponad srednia i zostalem zaliczony do czolowki...co by to znaczyc nie mialo. Czolowka czy koncowka to wcale to nie jest takie wazne, bo przeciez mozna byc na samym przodzie z najlepszymi srednimi wszech czasow, a np. znalezc prace jako kierowca busa, a nie pilot. Wiec umiejetnosci latania raczej trzeba odstawic i zajac sie sprzedaza wlasnego CV.
Od ostatniego lotu sporo juz minelo, przeszlismy grupowo przez MCC....calkiem fajny kurs, daje taki maly trailer do tego co nas czeka na type ratingu i pracy w prawdziwych liniach.
Nasz kurs byl oparty na pracy w malym bizzjecie Citation Bravo i lotach dla wirtualnej linii lotniczej z lotniska w Brukseli. 25 godzin zabawy raz jako komander inny raz jako pierwszy. Pilot sterujacy albo pilot monitorujacy. Potem pochwalki, dwa dni wypelniania dokumentow...podpisy...podpisy...zdjecia..bloczki...logi...i znowu podpisy. Calosc na drugi dzien osobiscie do CAA (civil aviation authority) na Gatwick i po 10 dniach roboczych........
Jest licencja !!!!
Potocznie zwane ATPL(f) frozen, czyli zamrozona licencja liniowa....w rzeczywistosci nie ma czegos takiego jak ATPL frozen. To co mam to CPL+ME(multi engine)+SEP(single engine)+IRME(Instrument rating)+MCC+JOC(jet orientation course) no i teoria do ATPL.
Teraz szukamy pracy....
Generalnie co myslimy...no wiec czytamy gazety i chodzimy na dni otwarte do szkol a tu wszedzie trabia, ze pilot shortage na 2012 i wogole. Szkoly mowia ze jak tylko skonczymy kurs zintegrowany to do drzwi naszych beda walic przedstawiciele linii lotniczych i oferowac prace.....BZDURA....TAK WCALE SIE NIE DZIEJE.
Po szkole...fakt mamy pełny pakiet uprawnien żeby siedzieć na prawym i byc 2 in command w samolocie wielozalogowym......ale mamy jedynie 200 godzin nalotu wraz z symulatorami. Praca jest...a i owszem, ale dla tych ktory maja 1000-2000 godzin z czego przynajmniej 300 na typie, tak na typie!!!
Wyslalem okolo 10 aplikacji, do firm na ktore moge sie porywac no i czekamy. W miedzyczasie trzeba troche polatac, wynajac diamonda na wlasna reke no i odpalic kilka ILSow na zywo. Przynajmniej raz w miesiacu...a jak nadejdzie okazja to maksymalnie ja wykorzystac i przejsc rozmowe kwalifikacyjna.
Wszystkim co wyszli z treningu....głowa do góry!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz