Dzisiaj 1.2 h dual instruction, potem 1h solo.
Wylecielismy z Kissimmee o 10.30 na poludniowy zachod na 2500 stop. Przez 14 minut kursem 245 do Haines City przechwycilismy punkt nawigacyjny (wieza) potem 195 do Lake Wales, tam weszlismy na Krag na pas 17, pocwiczyc PFL (Power Failure at Landing) i co z tym idzie HSG (High Speed Glide).
Na krag weszlismy wyzej niz zwykle bo na 1300 stop (w USA wysokosc kregow (patternow) to 1000 stop). Kiedy bylismy rownolegle do pasa a nasze lewe skrzydlo "stykalo sie" z punktem referencyjnym (pierwszy marker na pasie - "zebra") zdusilismy moc(calkowicie) i zaczelismy krag w lewo, trzymajac punkt na koncowce lewego skrzydla i ewentualnie poprawiajac, do tego jeszcze trzeba trzymac tzw. best glide speed, ktora dla pa28 wynosi 75 wezlow. Jezeli predkosc ponad 75 mozna skonczyc za wysoko i przestrzelic pas, jezeli za niska mozna do pasa nie doleciec i skonczyc gdzies na drzewie, w wodzie, albo w czyims domu, nie dobrze. Potem juz tylko przechwycenie pasa, caly czas rzut okiem na wysokosc i predkosciomierz ew. klapy (w zaleznosci jaka mamy predkosc i wysokosc) i flara (czyli siadamy).
Zrobilismy tak 3 razy, potem omijajac kilka Rain Showerow skierowalismy sie do Kissimmee, tam podejscie na krag pas 15, ladowanie.
Wysadzilem instruktora, poszlismy na maly briefing, a potem Solo.
5 razy Touch and Go w Kissimme, kregi i pelne podejscie z przedluzaniem badz skracaniem nogi.
Calkiem ciekawie...calkiem dobrze.
Mam teraz dodatkowa kamere, ktora mozna przymocowac do zestawu sluchawkowego, dziala calkiem dobrze, co prawda nie poraza jakoscia, ale robi swoje.
Wiec dzisiejsza lekcja z perspektywy pierwszej osoby, powyzej mojego lewego ucha :)
http://www.youtube.com/watch?v=udfB6JqFewU
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz