Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 19 sierpnia 2010

Środa, Czwartek

Środa, troche nawigacji i kolejne flight following. Tym razem od południa Disney TFR. Polecieliśmy na północ, potem ćwiczyliśmy tzw. Diversions z użyciem kółka Knightsona.
Ciężko lecieć samolotem, trzymać kurs, pilnować wysokości, pilnować radia no i jeszcze trzymać mapę na kolanie i kreślić nowy kurs linijką!!!
Na początku wszystko leci z rąk, potem jeszcze trzeba wyliczyć nowy kurs, dodać magnetyczną wariację no i zrobić wszystkie dodatkowe checki.
Trzeba poćwiczyć w domu, generalnie lot udany.
Potem solo, na południe.

Czwartek zapowiadał się dniem solówek, plan miałem wykreślony już o 10, moje pierwsze cross country solo nav, miało zacząć się o 12, niestety jeden kolega zrobił sobie przerwę ponad godzine co pociągnęło za sobą wszystkich.
Wyleciałem w końcu o 15.00 na 1.3 godziny na północ, z planu musiałem zrezygnować bo widoczność spadła na 6 mil, a za tymi 6 milami czarna ściana burzy, definitywnie NIE. Więc powrót, kilka divertów poćwiczonych i do Kissimmee.
Drugi lot z dzisiaj przełożyłem na Sobotę, jutro zaczynamy loty na instrumentach. A pierwszy test prawdopodobnie w przyszły piątek....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz