Jak wszystko wyglada?
Otoz milo widziec jak koledzy z kursu wyzej powoli sie zwijaja z robota, kilku juz skonczylo konwersje z CPL SEP(single engine, zawodowa jeden silnik) do CPL ME(multi engine), do tego wzbogacila to wszystko IR (czyli instrument ratingiem, zezw. na loty komercyjne na przyzadach) czyli teraz tylko kilka kursow w symulatorze i szukanie pracy. Brawo!!! Fajnie to widziec, zwlaszcza ze wiem ze mnie tez to niebawem czeka.
A po mojej stronie, no wiec...jeszcze jedna godzina na DA40 czyli jednosilnikowym Starze. No i zaczynam konwersje, kilka godzin w symulatorze i 4 godziny w realu, do tego 2.5 godzinny test. Potem 20 godzin w symulatorze, kilka lotow w realu i IR....moze koniec kwietnia, moze poczatek, kto wie...
Tymczasem na ostatnim locie wybralismy sie do Cambridge, dosyc ciekawa podroz...Rozpoczela sie awaria samolotu, dosyc powazna bo zawiodl (na szczescie na ziemi) system AHRS (czyli generalnie takie ucho srodkowe samolotu) wiec cale instrumenty szlag trafil.
Potem przesiadka do sasiedniej maszyny i lot do Cambridge, pod chmurami. Kontrola z Cambridge kazala sie wznosic na 3500 stop, a tam solidne oblodzenie. Samolot nie przystosowany, wiec trzeba bylo lot skrocic, udalo nam sie wcisnac kilka podejscNDB i jedno ILS, potem powrotdo Cranfield gdzie zrobilismy kolejne 2 podejscia NDB.
Lot w lodzie nie jest ciekawy bo:
-Lód zmienia właściwosci aerodynamiczne skrzydla na baaardzo zle
-Lód zapycha wloty powietrza
-Lód zapycha filtry
-Lód może przebić (oderwany od śmigla) owiewki
-Lód mocno ogranicza osiagi samolotu.
- LÓD ZABIJA -
Oczywiscie mówie o samolotach nie posiadajacych instalacji przeciwoblodzeniowej.
![]() |
| Po drodze na moje miejsce rozruchowe, stary Piper |
![]() |
| Popsuty AHRS |
![]() |
| Zejscie do minimow NDB Cranfield ostatnie korekty |
![]() |
| Po czym odbicie w lewo na krag do przeciwleglego kierunku |
![]() |
| W chmurach lód zabija |
![]() |
| Jak i na owiewce |
![]() |
| Po wyjsciu z chmur wciaz widoczny |
![]() |
| Briefing przed startem do lotu IFR, czyli gdzie co jak, kto co robi i co gdyby.... |









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz